Wiedzialem, ze Pentax zrobil cos w tym kierunku. Niestety jak
bylem w sklepie to panowie lansowali Minolte.
Otoz jest jeszcze aparacik "P", najdrozszy z tych wszystkich o
ktorych do tej pory pisalem ale moim skromnym zdaniem - najlepszy.
Nazywa sie "Pentax zoom 90-WR". Kosztuje ~$300-400 (Austr.). Podobno 1
Kangur = 2.55zl. Teoretycznie firma nie gwarantuje wodoszczelnosci ALE
rozmawialem ze znajomym z Pentax'a i powiedzial, ze w jakims sklepie
przez rok czsu lala sie na takiego goscia woda (na wystawie stala
reklama
- woda lejaca sie na aparat) i nadal zyje i jest w b. dobrym stanie. Po
drugie mozna go wrzucic do zmywarki czy pralki i tez nie pusci wody.
Tyle, ze trzeba pamietac, ze nie jest WODOSZCZELNY i jak jak pusci to nie
do Pentax'a pretensje. (taka gra slowek, jest wodoodporny ale nie
wodoszczelny, czyli mam jakies zabezpieczenia ale nie gwarantuja i co
wazniejsze nie ponosza odpowiedzialnosci za zamoczenie - bo przeciez
ostrzegali!!!)
Ma zoom'a 38-90mm + Macro (tak pisza!)
Wbudowana lampa
Redukcja "czerwonych slipkow"
Multibeam/spot focus
Pilot
Inne bajery typu: wylacza sie po 3 min, wyswietlacz LCD, ... ... pilot
moze tworzyc czesc aparatu, wielokrotne naswietlanie 1 klatki itd itp.
Osobiscie najbardziej mi sie podoba z tych wszystkich "wodnych"
aparatow. Wyglada "normalnie" Minolty sa zolte i przypominaja sprzet dla
nurkow. Niestety kosztuje tez odpowiednio.
Milej kapieli i pieknych zdjec!!!!
RL