Kazdy zna swoje mozliwo ci finansowe i potrzeby (chociaz to nie koniecznie)
i dobiera wedlug tych kryteriow sprzet dla siebie.
Wykorzystam analogie, ktorej uzyl jeden z grupowiczow - o rowerach z
makrokeszy.
Ja kiedy skusilem sie na taki rower (4 lata temu). Nie byl on doslownie
kupiony w supermarkecie, ale... Wydalem ponad 400zl i co sie okazalo, ze
rower po jednym sezonie nie nadawal sie do uzytku bez napraw. Nastepnego
roku kupilem uzywanego Peugeot na osprzecie Shimano, no i dopiero ten rower
mnie zaspokoil.
Dlatego tez 4 dni temu nie kupilem zadnego Musteka ani innego aparatu z
serii "do 600zl", tylko poczynilem powazniejsza
inwestycje i zakupilem
Canona A60. Nie mialem zamiaru powtarzac tej samej historii z aparatem, co z
rowerem.
PS.
Teraz to juz bym sie bal wsia c na taki rower z makro...
--
Pozdrawiam,
Prysznic
Wszystko dla nowych - mini FAQ
http://www.fotogenia.prv.pl/index.php?text=artykul&id=0010